Tag: zwyczaje w Panu Tadeuszu

”Pan Tadeusz” Adama Mickiewicza

”Pan Tadeusz” Adama Mickiewicza

Adam Mickiewicz, obok Zygmunta Krasińskiego, Juliusza Słowackiego i Cypriana Kamila Norwida, jest uznawany za wybitnego twórcę dzieł polskiego romantyzmu. To autor ”Dziadów”,  ”Romantyczności”, ”Konrada Wallenroda” i oczywiście epopei ”Pan Tadeusz”. Książka ta jest znana większości Polaków, bo jest ona omawiana w szkołach, ale też wielu docenia jej wielki kunszt artystyczny. Oprócz licznych przygód i perypetii bohaterów, Mickiewicz wiele uwagi poświęcił na opisy zwyczajów i tradycji szlacheckich, w których upatrywał fundamentów przetrwania kultury i tożsamości narodowej Polaków.

Leśne tradycje szlacheckie

Goście Sędziego Soplicy w dużej mierze podzielali jego skłonność do respektowania staropolskich reguł i zasad. Każdorazowy pobyt w lesie wiązał się z określonymi działaniami, których nieprzestrzeganie mogło wiązać się ze społecznym ostracyzmem. Wyście na grzybobranie związane było z tym, że w lesie należało zachować absolutną ciszę. To pokłon w stronę natury, której nie można było przeszkadzać. Zbieranie grzybów miało być okresem zadumy i refleksji, na które nie było czasu podczas posiłków czy uczt. Podobnie podczas polowania w litewskiej puszczy trzeba było odpowiedni się zachowywać. Najpierw oddawano cześć Bogu i świętemu Hubertowi podczas porannej mszy w intencji patrona myśliwych. Nagonkę na zwierza organizowali przygotowani do tego wykwalifikowani ludzie, a po zabiciu niedźwiedzia, trzeba  było przyrządzić najwyższej jakości bigos.

Zwyczaje domowego zacisza

Zasiadając do posiłku należało zająć odpowiednie miejsce za stołem. Ważny był wiek, płeć i status społeczny. Mężczyźni mieli obowiązek usługiwać kobietom, zabawiać je rozmową. Zasady grzeczności dla Sędziego i jego gości były priorytetem, a dobre wychowanie uznawano za bardzo wartościowe. Picie kawy ze śmietanką czy grzanego piwa z kawałkami twarogu bywało obwarowane zasadami. Spożywano je tylko w porcelanowych filiżankach. Sam Sędzia jako doskonały gospodarz zawsze starał się witać gości na ganku dworku, a brama wjazdowa była otwarta na znak gościnności. Według Mickiewicza przestrzeganie tych reguł pozwoliło Polakom przetrwać ciężki okres zaborów i nie zapomnieć o tym, co polskie.